/*

Cardio znaczy tracić

*/

LUDU KOKSOLANDII! Chcecie być zdrowsi, silniejsi, dobrze wyglądać? To nie biegajcie po ulicach! Zejdźcie z bieżni, rowerków, fitnessów i jumpingów! Nie kupujcie ciuszków do biegania i butów za 500 pln z supinacją pięty i wlepką na beksajdzie. A zamiast tego: WON na siłownię!

Jeżeli już czytałeś trochę naszych artykułów, czy też FITSTART(nasze kompendium wiedzy) to pewnie zauważyłeś/aś, że nie jesteśmy wielkimi fanami cardio (a szczególnie biegania). To nie tak, że nienawidzimy tej czynności i gardzimy biegaczami. Wręcz przeciwnie, uważamy, że bieganie nie jest takie złe, czasem sami biegamy. Po prostu szkoda nam tych młodych ludzi z nadwagą, którzy heroicznie zbierają się co dzień z kanapy by założyć dresy i przebiec truchtem parę kilometrów licząc, że dzięki temu osiągną wymarzoną sylwetkę. Choć chwalimy za determinację to moi drodzy, nie tędy droga.

Jeśli jesteś poważnie zainteresowany lub profesjonalnie związany z CARDIO –  maratony, pływanie długodystansowe, tur de frans, wiosła, ergowiosła – W takim wypadku biegaj, kręć pedałami, wiosłuj, pływaj i możesz nie czytać tego artykułu, bo nie jest przeznaczony dla Ciebie. Oczywiście nie przestawaj trenować, bo dobrze wiemy ile radości jest w treningu.

A dla kogo jest ten artykuł?

Przede wszystkim dla tych, ktorzy stali się ofiarą powtarzających jak mantrę „najlepszą formą dbania o zdrowie jest bieganie”. Nie jest.cardio-spanish

Artykuł dedykujemy również tym, o których już wspominaliśmy – ludzi myślących, że żeby dobrze wyglądać należy codziennie przemierzać 10km truchtem. Dobry wygląd to przede wszystkim kwestia bardzo subiektywna, ale z reguły wspomina się o wysokim stosunku tkanki mięśniowej do tkanki tłuszczowej. Czyli ma Ci zależeć na tym by mieć jak najwięcej mięśni przy jak najmniejszej ilości tłuszczu – wtedy widać sześciopak, szerokie barki, duży biceps, co kto lubi.

Zacznijmy od tego, że duża ilość tkanki mięśniowej i wytrzymałość mięśni właściwie wzajemnie się wykluczają. Nasz organizm w reakcji na bodziec stresowy przystosowuje się tak, by przy następnej okazji ten sam bodziec wywoływał mniejszy stres. W przypadku treningu siłowego jest to zwiększenie masy mięśniowej i jej efektywniejsze wykorzystywanie (o czym się często zapomina), czyli po prostu zwiększenie ilości zakończeń nerwowych w mięśniach i ich lepsze pobudzanie. A co z treningiem wytrzymałościowym? Każda z pojedynczych czynności w czasie biegu jest bardzo łatwa – nie ona jest dla nas bodźcem stresowym (gdyby była, nie moglibyśmy biegać przez godzinę). Są nim kumulujące się w mięśniach związki metaboliczne i niemożność uzyskania odpowiedniego utlenienia mięśni (spowodowane oczywiście powtarzaniem tej samej łatwej czynności przez dłuższy czas). Adaptacja w tym wypadku kompletnie odmienna (wręcz przeciwna) do adaptacji, która jest wynikiem treningu siłowego. Od biegania Twoje mięśnie i siła nie urosną. Może ono nawet przeszkodzić Ci w budowaniu mięśni jeśli dodatkowo trenujesz siłowo, a szczególnie jeśli robisz to źle.

Adaptacją do biegania staje się przede wszystkim (pośrednio) zmniejszenie masy ciała (tak by każdy krok był łatwiejszy do wykonania). Zauważ, że masa ciała to nie tylko tłuszcz. Będziesz tracić również mięśnie. Popatrz na maratończyków. Ponadto, związki metaboliczne powstające przy bieganiu (szczególnie długich dystansów) i gromadzące się w mięśniach tworzą środowisko metaboliczne, które faworyzuje rozpad (tj. kortyzol, stres oksydacyjny).
1427803348126

KORTYZOL, to hormon jest wydzielany przez nadnercza za każdym razem kiedy się stresujemy (zarówno fizycznie jak i psychicznie) – powoduje m.in. katabolizm – wszyskiego, zarówno mięśni jak i tłuszczu, węgli. Nadmiar kortyzolu w naszym organiźmie jest bardzo niekorzystny, ale nie będziemy się na ten temat zbytnio produkować. Jak ktoś pewnie zauważy (słusznie), kortyzol jest wydzielany w czasie każdego treningu – również tego siłowego. (m.in. dlatego odradza się trenować na siłowni dłużej niż 1,5h w ciągu jednej sesji).

Rzecz w tym, że trening treningowi nierówny i w czasie typowej sesji biegania wydzielane jest bardzo dużo kortyzolu, bo jest to czynność wywołująca duży stres przez długi czas. Odwrotnie niż w przypadku siłowni – dużo kortyzolu ale czas krótki, sprintów – tak samo, czy też spacerów – bardzo długi czas, ale za to hormonów dużo mniej. Mówi się, że bieganie dla zdrowia kończy się na 15km tygodniowo. Coś w tym jest.

Kolejną rzeczą która działa na niekorzyść kardio to: bolące stawy (zwłaszcza kolana). Sportowcy wykonujący przez długi czas te same ruchy są narażeni na tzw. tendonitis – zapalenie ścięgien. Jeśli nie biegasz z perfekcyjną formą, w dobrych dla siebie butach i po odpowiedniej nawierzchni to bardzo prawdopodobne, że już niedługo zaczniesz odczuwać ból kolan. Problem jest potęgowany jeśli nie należysz do najchudszych (za każdym krokiem twoje kolano obciąża więcej kg). Tendonitis dotyczy również rowerzystów, pływaków, wioślarzy.
typy-wlokien

Różne typy włókien mięśniowych i implikacje.

Kolejną adaptacją do biegania jest zmiana profilu włókień mięśniowych w naszych mułach na ten faworyzujący włókna typu I (patrz tabela). Włókna tego typu mają mniejszy potencjał do hipertrofii – co oznacza, że trenowane nie urosną tak jak włokna typu II a i II b. Nie można mieć dużo tych i tych. Włókna 2b to oczywiście trening siłowy. To właśnie dlatego trójboiści mają bardzo niską wytrzymałość mięśni – większość z nich to „białe mięso”.

Zaczynjąc trening siłowy ze stażem biegania długich dystansów (mając dużo włókien typu I), masz nawet upośledzoną zdolność do budowania mięśni i siły. Wg Charlesa Poliquina zanim zaczniesz budować mięśnie w „normalnym tempie” może minąć nawet 1-6 miesięcy, co oczywiście jest zależne od  tego jak poważnie podchodziłeś do swojego biegania.

Słynny FAT LOSS
To prawda, zaczynając biegać na pewno zrzucisz trochę kilo, ale raz dwa powrócisz do swojej wagi z kilku powodów:
1) jest duża szansa, że po prostu przestaniesz biegać – bo to bardzo nudne, długie, wymagające treningi. Nie każdy lubi i potrafi w ten sposób ćwiczyć, zwłaszcza systematycznie.
2) Jeśli biegasz dla schudnięcia jest duża szansa, że nie masz przy okazji pojęcia jak „Trzymać dietę” (zapraszamy do FITSTART)
3) nawet jeśli będziesz biegać dalej – przyzwyczaisz się do tego wysiłku bardzo szybko

cardio-pudzianBieganie faktycznie pozwala spalić tkankę tłuszczową – na początku kiedy jesteś kanapowym kartoflem ew. paladynem lvl 70 z holy power 120 i BMI 34. Rzecz w tym, że bieganie to czynność, do której bardzo szybko twój organizm się przyzwyczai – będzie robił wszystko bardziej wydajnie, spalając przy tym samym mniejszą ilość kalorii. Będziesz musiał zwiększyć intensywność lub objętość treningu biegowego, co wcale nie jest takie proste i zrobi z Ciebie wspomnianego już maratończyka.

Więc czy jogging (kardio) jest złe? Czy masz przestać joggować? Jeśli chcesz być silny i piękny – TAK! Czy to znaczy, że nigdy już nie założysz swoich legginsów i airmaxów? NIE – Jest kilka sposobów dzięki którym można obejść tę złą stronę cardio i czerpać z niej same profity – znajdziesz je w kolejnym artykule z serii o cardio.

Jeśli chcesz wyglądać lepiej powinieneś odpuścić sobie bieganie a w 100% skupić się na treningu na siłowni i diecie. Wskazówki jak to zrobić znajdziecie oczywiście w FITstarcie.

PS. Swoją drogą legginsy na paniach są super i w ogóle czad. Nobla temu kto to wymyślił. Ale chłopaki…WTF?!… never go full retard. Dyspensy udzielamy jedynie jeśli macie nogi jak czołgi.